Czytelnia

Covid-19 – chwilowa poczekalnia czy nowa rzeczywistość?

Covid-19 – chwilowa poczekalnia czy nowa rzeczywistość?

29 . marzec 2020 | by Aleksandra Kral

Obecna sytuacja może jeszcze długo potrwać, a w tej chwili trwamy w takim zawieszeniu. Mamy przekonanie, że jeszcze tylko chwilę musimy wytrzymać w tych niesprzyjających warunkach, a potem wszystko wróci do normy.

Czy jeszcze będzie po staremu?

Spojrzeliśmy na nasz, dotąd stały obraz świata, trochę jakby przez inne okulary. Zobaczyliśmy to, co tak naprawdę ma znaczenie. Co ma dla nas największą wartość, kiedy w grę wchodzi zagrożenie zdrowia i życia. Czego najbardziej nam brakuje z tego świata przed epidemią. Na tę chwilę na pewno zmieniły się nasze priorytety, ale jest też szansa, że zmienią się one na zawsze. I to jest ta dobra zmiana. Są też mniej optymistyczne wersje, np. taka, że bardzo ucierpi na tym gospodarka, a tym samym nasza sytuacja materialna może ulec zmianie. Poprzez tak długą izolację zmieni się też nasz stosunek do najbliższych. Bo albo okaże się, że wchodzimy sobie na głowę pozostając w tej przymusowej aktualnie klatce zwanej domem i wraz z możliwością otwarcia klatki uciekniemy od nich gdzie pieprz rośnie, albo dzięki możliwości spędzenia większej ilości czasu z drugą osobą, zaczniemy ją bardziej odkrywać i lepiej rozumieć.

Ten „biwak” może potrwać dłużej niż planowaliśmy

Żyjąc w oczekiwaniu na zakończenie sytuacji kryzysowej, w nadziei na powrót naszej starej rzeczywistości, gdy to się już wydarzy, możemy się mocno rozczarować. Możemy także z czasem tracić cierpliwość oczekiwania oraz nadzieję. Możemy nie mieć już siły trwać w czymś, co jest dla nas dużym dyskomfortem. Porównując to do np. wakacji pod namiotem – dla jednych jest to dobra przygoda, dla innych pewien dyskomfort, ale także możliwość zwiedzania przy ograniczonym budżecie. Jednak nikt na stałe nie chce mieszkać w namiocie. Jeśli planujemy tydzień czy dwa tygodnie, to trzy stają się dla nas już uciążliwe, a cztery są nie do zniesienia. Warto więc przygotować się na to, że ten „biwak” może potrwać długo. Oswoić się z pewnego rodzaju niepewnością i nieprzewidywalnością.

By poczuć się jak w domu

Nie jesteśmy w stanie zaplanować końca tego chaosu. To, co możemy zrobić, to stworzyć sobie nową, jak najbardziej przyjazną nam rzeczywistość, uporządkowaną. Nie ma sensu tęsknić za tym, co było, czy rozmyślać o tym, kiedy to wróci i w jakiej formie. Żyjemy tu i teraz, więc zaprojektowanie aktualnej rzeczywistości, aby była ona dla nas możliwie najbardziej bezpieczna i komfortowa, wydaje się być ważnym zadaniem na tę chwilę. Świat wirtualny daje nam ogromne możliwości ku temu. Z odrobiną chęci, możemy kawałek świata przenieść do naszego domu. 


Razem damy radę! Zadzwoń!

Do góry