Czytelnia

Jak odnaleźć sens życia? Czy psychoterapia może pomóc?

Jak odnaleźć sens życia? Czy psychoterapia może pomóc?

13 . czerwiec 2020 | by Aleksandra Kral

Nie ma jednej definicji sensu życia, bo dla każdego z nas sensem może być co innego. Sens odczuwamy wtedy, gdy to, w jaki sposób żyjemy, co robimy daje nam satysfakcję, a jednocześnie wiemy, że jest to także ważne i cenione przez innych. Że swoimi dążeniami przyczyniamy się w jakiś sposób do odciśnięcia naszej stopy na tej ziemi, do pozostawienia po sobie śladu. Do tego, że coś ta nasza obecność tutaj wnosi. Jednak to działanie musi być w zgodzie z nami.

4 warunki poczucia sensu

Aby sens był odczuwalny musimy czuć celowość tego, co robimy. Ten cel może być mniej lub bardziej odległy, ale musimy mieć poczucie, że podejmując pewne działania przyczyniamy się do czegoś sensownego. Niekoniecznie dla nas samych, czasem dla bliskich nam osób lub np. naszego kraju czy świata.

Jeżeli już założymy sobie taki cel to ważnym jest, aby nasze założenia, czyli to, co ma się z tym celem wiązać było zgodne z tym, co faktycznie osiągamy. Czyli musimy mieć poczucie własnej sprawczości. Dążę do czegoś, staram się, ciężko pracuję, ale to przynosi zamierzony rezultat.

Co więcej, to czego się podejmujemy, powinno być zgodne z naszym systemem wartości i sprawiać, że dzięki temu myślimy o sobie lepiej, niż gdybyśmy tego nie robili. Pozwalać nam budować naszą samoocenę.

Zadbaj o różnorodność

Dobrze, aby sens był zawarty w wielu obszarach naszego życia. Nie można skupiać się na jednym, bo wówczas pozostałe obszary pozostają „niezaopiekowane”, a przecież tam też znajdują się nasze pragnienia. Stawiając wszystko na jedną kartę będziemy odczuwać braki na innym polu. Nie mówiąc już o tym, co stanie się, gdy ten nasz jedyny cel nie wypali.

Co robić kiedy życie traci sens?

Kiedy mówimy, że nasze życie straciło sens to zwykle pod tym brakiem sensu coś nas uwiera w tym naszym życiu. Coś, co być może wcześniej było przykryte, zasłonięte czymś innym. Teraz straciliśmy tą tzw. zakrywającą kołdrę i nagle skonfrontowaliśmy się z tym, co nam nie odpowiada. Ponieważ jest i było to trudne to łatwiej było to zakrywać niż się z tym zmierzyć. Teraz, gdy ta pokrywka została usunięta, widzimy ten trud w całej jego okazałości. Nie wierzymy, że to się może zmienić, czujemy bezradność wobec tego i w związku z tym przykrywa on całe nasze życie.

Wcześniej sensem było, żeby coś zakryć. Zakopać problem, zamiast się z nim zmierzyć i uczynić nasze życie komfortowym. Teraz, gdy problem się odsłonił, możemy znów próbować go zakryć szukając jakiejś przykrywki, np. spektakularnej zmiany naszego dotychczasowego życia o 180°. Całkowita reorganizacja, tak jakby nowe narodziny, ale to wiąże się z tym, że dotychczasowe życie wyrzucamy na śmietnik. Można też próbować zmienić tylko to, co nas uwiera w tym dotychczasowym życiu. Zmienić albo się tego pozbyć, bo to powoduje dyskomfort, nie zaś całe nasze życie. Czasem trudno zlokalizować ten dyskomfort samodzielnie. Pomocna może tu być psychoterapia.

Wystarczy! – to słowo ma sens

W życiu przychodzi taki moment, zwykle około trzydziestki lub czterdziestki, gdzie przyglądamy się temu, co osiągnęliśmy. I wtedy patrzymy i myślimy: to wszystko, co nam się od życia należy? Jeśli potrafimy przyznać, że to, co osiągnęliśmy, cieszy nas, to z satysfakcją będziemy to pielęgnować i ta pielęgnacja stanie się sensem naszego życia. Jeśli natomiast stwierdzimy, że to, co udało nam się wypracować jest dużo poniżej naszych oczekiwań, jest takie „tylko tyle”, a inni mają lepiej, więcej, to będziemy gonić za czymś sfrustrowani. I wtedy sensem stanie się gonitwa, bo prawdziwego celu, tego z naszych fantazji, możemy nigdy nie doścignąć. Dlatego dobrze czasem powiedzieć sobie dość. Zadowolić się tym, co mamy. Znaleźć swoje optimum, a nie brać stale udziału w wyścigu po maksimum, w którym linię mety ciągle przesuwamy coraz dalej. 


Twoje życie straciło sens? Spróbuj odnaleźć go z psychoterapeutą!

Do góry