Czytelnia

Psychoterapeuta: Nuda jest nam bardzo potrzebna!

Psychoterapeuta: Nuda jest nam bardzo potrzebna!

24 . Maj 2020 | by Aleksandra Kral

Nuda w naszej łapczywej, materialnej kulturze, jest czymś niesamowicie zagrażającym. Postrzegana jest jako coś negatywnego, niewłaściwego, nagannego. W końcu obecny świat ma nam do zaoferowania tyle propozycji, które nudę mają wyeliminować, dostępnych na wyciągnięcie ręki. Psychoterapeuci jednak apelują, że nuda jest nam bardzo potrzebna, a jej eliminacja prowadzi raczej do samozagłady.

Nuda = bezproduktywność?

Nuda bywa postrzegana źle, bo nie sprzyja produkcji. Zamiast kupować coraz to nowsze wynalazki, które miałyby nas zająć, czy korzystać z czekających na nas coraz to nowszych usług, my wybieramy nudę? Tracą na tym wszystkie firmy stworzone po to, by dać nam najskuteczniejszą broń w walce z nudą. To ogromny biznes, który korzysta z tego, że nuda stała się źle postrzegana, bezproduktywna, nielubiana, a nawet wywołująca lęk. Biznes, który ciągle nakręca nienawiść w stosunku do nudy. Dlaczego? Bo wybór nudy oznacza dla nich ogromną stratę materialną.

Czy aby na pewno nudząc się tracimy czas? Nie jesteśmy produktywni, nie wykorzystujemy każdej minuty, aby coś zdziałać? Tak naprawdę, aby coś stworzyć potrzebujemy właśnie trochę nudy, zmniejszenia bodźców, pauzy od tego ciągłego pędu, wyścigu po sukces. Nuda jest nam potrzebna, aby docenić to coś, czego nie jesteśmy w stanie nawet zauważyć w takim codziennym, szybkim biegu. Jest po to, aby zobaczyć coś z innej perspektywy, aby móc się na czymś zatrzymać, odkryć coś nowego. By mieć chwilę, aby się czymś ucieszyć.

Nuda oznacza pewien luksus

Nie jesteśmy w stanie się nudzić, jeśli czujemy zagrożenie. Ktoś, kto walczy z głodem czy chorobą, komu coś grozi, nie ma możliwości odczuwać nudy. Nuda może występować tylko wówczas, kiedy jesteśmy bezpieczni.

Organizm ludzki do życia potrzebuje pewnego poziomu stymulacji i wyzwań, bo żyjąc bez nich, przygasa. Jednak w naszej kulturze tych stymulujących bodźców jest tak wiele, że aby jakoś przetrwać nauczyliśmy się nie poświęcać im wiele uwagi. Aby więc poczuć naprawdę skuteczny poziom ekscytacji potrzebujemy więcej i więcej. Szukamy coraz to nowszych bodźców, takich naprawdę wielkich wow, wszystko ma być super i coraz to lepsze. Jednocześnie niewiele mamy realnych wyzwań. Tworzymy więc coraz to nowsze challenge. Jednak i one szybko nas nudzą.

Nuda niejedno ma imię

Są dwa rodzaje nudy. Ta wynikająca z przestymulowania, z którą spotykamy się na codzień, gdy nic już nas nie zaskakuje i nie sprawia przyjemności oraz ta, od której stale uciekamy, bo jest przez nas postrzegana krytycznie i kojarzona z powiedzeniem światu na chwilę stop. Ta pierwsza kojarzy się ze zmęczeniem i raczej bezsilnością. Druga natomiast sprawia, że odpoczywamy, regenerujemy siły, zatrzymujemy się na chwilę, aby móc coś zobaczyć, popodziwiać. Daje nam miejsce na refleksję. 

Dla wielu z nas, w dzisiejszym świecie, ten drugi rodzaj nudy bywa przerażający, inny od tego, co znane, mało bezpieczny. Stąd mało już spotykane jest oczekiwanie np. w kolejce do lekarza bez jakiegoś tzw. czasozabijacza w postaci najczęściej smartfona. Albo pójście po prostu na spacer z dzieckiem zamiast planowania parków zabaw, trampolin czy kina. 

Nuda otwiera klatkę, wypuszcza nas na otwartą przestrzeń

To, że stałe stymulowanie się do granic możliwości weszło nam w nawyk, nie oznacza, że jest dla nas korzystne. Jest powszechne, znane, tym samym bezpiecznie postrzegane, ale czy wartościowe? Nie da się stymulować w nieskończoność. Prędzej czy później wszystko stanie się zwykłe i mało ekscytujące. 

Nuda, rozumiana jako pewna uważność, kontemplacja, powoduje, że stajemy się bardziej wrażliwi na to, co nas otacza. Na rzeczy małe. Dostrzegamy to, co wcześniej było dla nas bez znaczenia, bez wartości. Stajemy się bardziej twórczy, kreatywni. W czymś zwyczajnym odnajdujemy piękno, a powtarzalność przestaje być nie do zniesienia, bo możemy spojrzeć za każdym razem w inny sposób na otaczającą nas rzeczywistość. Taka nuda oznacza spokój.


W moim gabinecie jest przestrzeń dla Ciebie. Umów się na konsultację!

Do góry