Czytelnia

Rwąca rzeka wciąga – w pogoni za lepszym

Rwąca rzeka wciąga – w pogoni za lepszym

27 . lt. 2020 | by Aleksandra Kral

Ostatnio wszystko musi być takie produktywne. Każde działanie, każda myśl nawet ma mieć jakiś cel.  Zastanawiamy się co zrobić, by doba zaczęła mieć więcej godzin. Rezygnujemy ze snu, przyjemności, nudy, lenistwa, aby kolejną uratowaną godzinę poświęcić pracy. Tej, która prowadzić ma do jeszcze innej pracy, żeby potem mieć więcej i móc pracować mniej. Kiedy jednak dochodzimy już do tego wyznaczonego punktu, wcale nie zaczynamy pracować mniej. Pracujemy tyle samo, albo i więcej, tylko nazywamy to spełnianiem marzeń.

Pracujemy bardzo intensywnie z założeniem, że kiedy uda nam się osiągnąć założony cel, wówczas będziemy mogli pracować mniej. Jednak gdy dochodzimy do tego celu, pracujemy jeszcze więcej, tylko teraz nazywamy to spełnianiem marzeń.

„Jeśli to, co robisz, nie ma związku z twoim celem, to przestań to robić.” To jedno z motywacyjnych haseł, które można przeczytać w wielu poradnikach o tym, jak osiągnąć sukces. Tylko skąd my tak naprawdę wiemy, czym ten sukces jest. Jeśli nawet wydaje nam się, że wiemy, to czy faktycznie po osiągnięciu naszego celu będziemy bardziej szczęśliwi. A jeśli wyznaczymy sobie tak trudną drogę do niego, to czy starczy nam sił.  Czy po jej przebyciu będziemy w stanie się jeszcze cieszyć. Czy nie będziemy tak bardzo przyzwyczajeni do ciężkiej pracy, że zacznie nam jej brakować.

Nie chodzi tutaj o życie bez planów, o spędzanie czasu bez celu, na niczym. Chodzi jednak o większą elastyczność w ustalaniu swojego grafiku. O wsłuchanie się we własne potrzeby. Zwrócenie uwagi na swoje ciało i zadbanie o to, by było mu z nami dobrze. O to, by czasem znaleźć chwilę na trochę działań, które niekoniecznie muszą bezpośrednio wiązać się z naszymi planami. Po prostu dać sobie trochę przyjemności, odpoczynku, wytchnienia. Przestawienia myślenia na moment na coś zupełnie innego.

Wyjść na moment z tej rwącej rzeki naszych ambicji i popatrzeć na nią, leżąc niedbale na ciepłym piasku jej brzegu.

Tak po prostu na chwilę usiąść na ławce, aby móc popatrzeć z boku na zabieganych ludzi wokół, z których każdy ma swój cel. Aby nie rezygnując z naszych dążeń, poczuć przez chwilę, że jest jeszcze coś, co też daje nam satysfakcję. Wyjść na moment z tej rwącej rzeki naszych ambicji i popatrzeć na nią leżąc niedbale na ciepłym piasku jej brzegu. A trzeba mieć nie lada odwagę, aby zmierzyć się z krytycznymi opiniami tych wszystkich płynących w wyścigu szczurów.


Odpocznij w moim fotelu. Zadzwoń, aby umówić spotkanie!

Do góry